Spotykamy się, mijamy, rozchodzimy.
Czasami pozostajemy w bliskiej zażyłości na dłużej, ale wszystko kiedyś się kończy i dlatego kolekcjonuję portrety. Po to aby zatrzymać przy sobie tych co byli, albo są mi bliscy. Bliscy bo zabierają mnie w labirynty swoich przeżyć i coś nieuchwytnego, niepowtarzalnego wnoszą w moje życie, jakieś zauroczenie..

Losy i światy innych ludzi są dla mnie równie fascynujące jak egzotyczne zakątki Ziemi. Spotykamy się, mijamy, rozchodzimy a fotografie zostają. Czasami udaje mi się odkryć to co niezauważalne na codzień, głęboko ukryte, pokazać jakąś część duszy i pragnienia, których nigdy, przenigdy świadomie byśmy nie ujawnili.